2 minut(y) czytania (426 słów)

Dark Side - Upadek

60566828_1550224781781057_6371751113678389248__20191024-211357_1

Dziś będzie gniew. A właściwie to Gniew. Bo właśnie z tego miasta pochodzi kapela wyłowiona z próbowniowej skrzynki. Dark Side, doświadczeni Pomorzanie mieszający melodic death metal z metalcorem. Panowie podrzucili do nas swoją najnowszą EPkę, "Upadek".

Do pierwszego odsłuchania usiadłem nieco przeciągnięty trudami dnia powszedniego licząc na dawkę muzyki, która pobudzi mnie do działania, żeby jeszcze choć godzinę być w stanie funkcjonować na jakichś 50% mocy. Stało się inaczej. Licznik skoczył spokojnie do siedemdziesiątki, a to wszystko za sprawą solidnych kompozycji opartych na energicznych riffach. 

W całość wprowadza monumentalne intro budujące wysokie oczekiwania co do reszty EPki. A jak jest dalej? Ano bywa różnie. Od razu muszę wymienić dwie bardzo dobre kompozycje, na których jak na nogach, całe wydawnictwo się utrzymuje. Jedna z nich to zarazem podstawa teledysku promującego "Upadek", numer "Koszmarny Sen", druga natomiast to "Teorie".


A dlaczego akurat te dwie pozycje? Są świetnymi reprezentantami dużego potencjału, jaki nadal drzemie w Dark Side. "Koszmarny Sen" to bardzo konsekwentna całość, przemawiająca do mnie specyficznym klimatem. Autodestrukcyjne przemyślenia podmiotu tego teksu zaserwowane znakomitym, niskim wokalem a wszystko to na dynamicznej, ale też zaskakująco zmieniającej tempo gitarze. Nic dziwnego, że akurat ten kawałek promuje EPkę. A dlaczego "Teorie"? Za wszystko tylko nie za tekst. Cały krążek mieści się w pewnej amplitudzie mocy i emocji, która osadzona jest na skali dość wysoko, natomiast "Teorie" właśnie wystają nieco w inną stronę. Można pokusić się o stwierdzenie, że to tu mamy najmocniej uzasadnione opisanie Dark Side jako melodic...

A czemu nie teksty? Wiem, że to rzecz bardzo subiektywna, i bardzo mocno chcę to tu podkreślić. Jednak moim zdaniem właśnie numery jak "Rozdarty" czy "Koszmarny sen" to kierunek, w którym spokojnie mogło całe wydawnictwo podążyć. Mroczne przemyślenia odnośnie własnego wnętrza, ewentualnie swojego miejsca w tym co dookoła. W połączeniu z warstwą instrumentalną, mam pewne skojarzenia z początkami Frontside. Jednak w momencie kiedy patos, górnolotne porównania i globalne idee dochodzą do głosu w numerach jak "Teorie" czy "Incydent", moje zainteresowanie przekazem Dark Side mocno spada. Zaliczyłem takiego nura w kilku miejscach i teraz, z perspektywy czasu, bardzo mi tego żal.

Może, gdyby rozdzielić to jakoś, pójść w stronę konceptowej EPki skupionej właśnie na wnętrzu, całość nabrałaby spójnego charakteru i o wiele, wiele większej mocy. Wiem jednak, że nie zawsze jest taka możliwość, a zespoły chcą pokazać też szeroki wachlarz swoich dzieł.

Cieszę się, ze kapela mimo wielu zawirowań w swojej historii wróciła do grania i jeszcze bardziej cieszę się, ze opublikowała tę pozycję. Czekam na więcej, ciekaw tego, jak dalej potoczą się losy Dark Side i w jaką stronę ich twórczość podąży.

TN


SubLunar – A Welcome Memory Loss
 

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację